Dzisiaj hokeiści Stoczniowca grają w Krynicy, a w niedzielę podejmują w hali Olivia MMKS Nowy Targ. Ten ostatni mecz rozpocznie się o godz. 12.
Trudniejsze zadanie drużynę trenerów Mariana Pysza i Henryka Zabrockiego czeka w dniu dzisiejszym. W tym sezonie z Krynicy gdańszczanie punktów jeszcze nie przywieźli. Przegrali tam 4:7 i 2:3. Za to na własnym lodowisku nie mieli z KTH problemów: 9:2, 7:0 i 7:1.
Z MMKS gdańscy hokeiści w tym sezonie wygrywali czterokrotnie (2:1, 4:2, 4:0 i 3:1) i ponieśli jedną porażkę (1:2). W niedzielę będą zatem zdecydowanymi faworytami.
Dla gdaÅ„szczan, którzy rywalizujÄ… z UniÄ… OÅ›wiÄ™cim o trzecie miejsce w tabeli, wszystkie punkty sÄ… ważne. Teoretycznie mogÄ… jeszcze wyprzedzić GKS Tychy i awansować na drugÄ… pozycjÄ™. Tymczasem, majÄ… do tego zespoÅ‚u siedem punktów straty. Tyszanom pozostaÅ‚y do rozegrania jeszcze trzy mecze – Stoczniowcowi cztery. Straty sÄ… wiÄ™c do odrobienia, tym bardziej, że w ostatnich dwóch kolejkach stoczniowcy podejmujÄ… Zagłębie (zapewne walkower) i koÅ„czÄ… rundÄ™ zasadniczÄ… w OÅ›wiÄ™cimiu spotkaniem z UniÄ….
- Chcemy przeÅ‚amać pasmo niepowodzeÅ„ w Krynicy. JeÅ›li bÄ™dziemy dobrze grali, wynik sam przyjdzie. Walczymy o drugie miejsce. Na koniec rozgrywek może być taka sytuacja, że Stoczniowiec Unia i Tychy bÄ™dÄ… miaÅ‚y jednakowÄ… liczbÄ™ zdobytych punktów i o kolejnoÅ›ci pomiÄ™dzy nimi zadecyduje “maÅ‚a tabela” – powiedziaÅ‚ nam trener Zabrocki.
Autor artykułu: (sus)